Nadeszła wiosna. Może nie radosna, ale nasza, polska, prawdziwie... kalendarzowa. Zmiany kalendarza niestety nie niosą tylko pozytywnych zmian, czasami komplikują to co dotąd ułożyło się samo.
Nie udała się nam wypracować wspólnego terminu. Życie gna naprzód, czas płynie. Dziękuję za ten dotychczasowy czas wspólnych nie tylko pałaszowań, ale i debat nad przyszłością światów ;-) Życzę wielu udanych spotkań obiadowych na stołówkach świata.
Sebastian
poniedziałek, 22 marca 2010
piątek, 19 marca 2010
wtorek, 9 marca 2010
Ależ jakaż decyzja jest?
W związku z zapętleniem decyzyjnym, wychodzę k'Wam na przeciw(ko?)
Po wcześniejszym potwierdzeniu:
wtorki 15:00
środy 15:00
Po wcześniejszym potwierdzeniu:
wtorki 15:00
środy 15:00
Subskrybuj:
Posty (Atom)